Algorytmy zakupów, Big Data, profilowanie reklam, badania rynku… Nie na wszystko możemy sobie pozwolić z ograniczonym budżetem. Dodatkowo zanim użyjemy bardziej zaawansowanych narzędzi (być może w ogóle niepotrzebnie), warto zwrócić uwagę na te najprostsze. Pozwolą one obrać orientacyjny kierunek działań.
Skąd pochodzi nazwa metody?
Zanim przejdziemy do tłumaczenia na czym polega analiza SWOT, skupmy się na wyjaśnieniu nazwy. Pochodzi ona od pierwszych liter angielskich słów:
- strengths,
- weaknesses,
- opportunities,
- threats.
W tłumaczeniu na nasz rodzimy język są to kolejno:
- silne strony,
- słabe strony,
- szanse (okazje),
- zagrożenia.
Na czym polega metoda SWOT?
Metoda SWOT pozwala na spojrzenie w jednym miejscu na silne i słabe strony oraz szanse i zagrożenia. Często łączy się ją z burzą mózgów, gdzie cały zespół pracujący przy danym zadaniu, może wymieniać czynniki łączące się z daną kategorią.
Na tablicy/karcie rysujemy krzyż i na górze po lewej wypisujemy słabe strony – tuż obok mocne. Na dole z kolei po lewej szanse, po prawej zagrożenia. Szanse i zagrożenia różnią się tym od mocnych i słabych stron, że dotyczą czynników zewnętrznych (np. prawa, konkurencji, dotacji), a nie własnych zasobów (ludzkich, materialnych, technologicznych etc.) lub ich braku.
Tak więc:
- to co jest na górze tabeli, tyczy się „wnętrza firmy”, to co na dole, czynników zewnętrznych;
- rzeczy wypisane po lewej tyczą się przeszkód i potencjalnych problemów, po prawej mówią nam o naszym potencjale i szansach.
Analiza SWOT
Najłatwiej rozjaśnić pewną metodę na przykładzie (zapisaliśmy po jednej pozycji do każdej kategorii)
Rozważany problem: Budowa nowego hotelu w nadmorskiej miejscowości X.
- silne strony – dział marketingu jest doświadczony już przy reklamowaniu nowych placówek,
- słabe strony – ograniczone zasoby finansowe na inwestycję,
- szanse – miejscowość X z roku na rok przyciąga nowych turystów,
- zagrożenia – wprowadzenie w przyszłości kolejnych lockdownów.


